14.05.2013 Wersja do druku

Między przepychem a minimalizmem

Warto ten spektakl zobaczyć, choć moim zdaniem nie jest to Halka XXI wieku - o spektaklu "Halka" w reż. Natalii Babińskiej w Opera Nova w Bydgoszczy, prezentowanej w ramach XX Bydgoskiego Festiwalu Operowego, pisze Agnieszka Serlikowska z Nowej Siły Krytycznej.

Bydgoski Festiwal Operowy - największy w Polsce przegląd dokonań teatrów operowych i muzycznych - doczekał się już XX edycji. Na inaugurację jubileuszowej odsłony Opera Nova, gospodarz festiwalu, przygotowała premierę "Halki" w reżyserii Natalii Babińskiej. Dyrektor placówki Maciej Figas tuż przed podniesieniem kurtyny zapowiedział, że inscenizacja stanowi próbę wprowadzenia opery Stanisława Moniuszki w XXI wiek. Oczekiwania były więc wielkie. Niestety nie do końca udało się je spełnić. Ona kocha jego, on kocha ją. Problem w tym, że to nie ta "ona" i nie ten "on". "Halka" jest przede wszystkim opowieścią o trójkącie miłosnym. Góralka Halka zakochuje się w szlachcicu Januszu, dla niego porzuca oddanego jej bezgranicznie Jontka. Janusz wybiera jednak Zofię - córkę bogatego Stolnika. Porzucona ciężarna góralka początkowo chce się zemścić, ostatecznie jednak zrozpaczona rzuca się ze skały. Początek "Halki" w inscenizacji Opery Nova jest ba

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Siła Krytyczna

Autor:

Agnieszka Serlikowska

Data:

14.05.2013

Tematy w toku

Festiwale