07.05.1962 Wersja do druku

Między dramatem politycznym a misterium narodowym

TRZECIA CZĘŚĆ "Dziadów" Adama Mickiewicza, zwana potocznie "Dziada­mi drezdeńskimi", stała się jak dotychczas przyczy­ną wielu rozważań literac­kich. Wszyscy komentatorzy i interpretatorzy tego dzieła godzili się w kilku co najmniej punktach: że wol­no część tę wyodrębnić z całości, że jest to dzieło niejednolite i wielo­warstwowe, że jednak wszystkie te warstwy przenika wyraźny, namięt­ny nurt polityczny. Namiętność polityczna Mickiewicza - która przesyca jego twórczość od "Konrada Wallenroda" aż po pozor­ny epicki spokój w "Panu Tadeuszu", aż po ostrą publicystykę z "Trybu­ny Ludów" - znalazła w trzeciej części "Dziadów" swoje najgwałtow­niejsze formy wyrazu. Ogólnie mó­wi się, że jest to dramat o prześla­dowaniach, o konkretnych prześla­dowaniach narodu polskiego w wy­raźnie zarysowanej sytuacji histo­rycznej. Dramatyczna relacja Jana Sobolewskiego i przerażająca scena z panią Rollisonową są typowymi przykładami

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Między dramatem politycznym a misterium narodowym

Źródło:

Materiał nadesłany

Trybuna Robotnicza nr 107

Autor:

Wilhelm Szewczyk

Data:

07.05.1962

Realizacje repertuarowe