21.02.1986 Wersja do druku

Między buntem i samotnością

Poznańska realizacja "Nie-boskiej komedii" na scenie Teatru Pol­skiego uderza wiernością wobec dramatu Zygmunta Krasińskiego. Jest to wierność duchowi utworu, zarówno w sensie ideowym, jak teatralnym. Twórcom spektaklu chodziło zapewne o pokazanie wiel­kości i wyjątkowości "Nie-boskiej" na tle romantyzmu polskiego i europejskiego. Pokazali dzieło Krasińskiego bez przeinaczeń, z peł­nym obiektywizmem i lojalnością, bez podpórek, aktualizacji, natręt­nego uwspółcześniania. Pokazali "Nie-boską" taką, jaka nam się ja­wi z perspektywy historycznej, przyjętej, przez współczesnego bada­cza. Z całym jej romantycznym sztafażem, metafizyką, a jednocześ­nie nowoczesnym myśleniem historycznym i przenikliwością. Spektakl rozpoczyna się pro­logiem, fragmentami "Nie­dokończonego poematu". Na kamiennych schodach siedzą postacie w długich czarnych płaszczach. To spiskowcy - karbonariusze lub członkowie wolnomularskiej loży. Tu po raz pierwszy spoty

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Między buntem i samotnością

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Poznańska nr 44

Autor:

Błażej Kusztelski

Data:

21.02.1986

Realizacje repertuarowe