20.02.2007 Wersja do druku

Mieć w życiu cel

- Nie mam czegoś takiego jak ulubiona rola. Cieszę się, że w moich rolach jest taki duży rozdźwięk i to jest dla mnie najważniejsze - mówi PAWEŁ MAŁASZYŃSKI, aktor Teatru Kwadrat w Warszawie.

Paweł Małaszyński, jeden z najpopularniejszych i najprzystojniejszych polskich aktorów, sympatię widzów zdobył dzięki rolom w "Magdzie M." i "Oficerze". Dla mężczyzn to twardziel z Legii Cudzoziemskiej, a dla kobiet uroczy prawnik, w którym każda mogłaby się z łatwością zakochać Pochodzisz z Białegostoku, a to nie Warszawa czy Kraków. Łatwo było się wybić i zrobić karierę? Paweł Małaszyński: Tak naprawdę, to miejsce urodzenia nie ma żadnego znaczenia. Trzeba wyznaczyć sobie cele, mieć własne zasady, wierzyć w to, co się robi i iść do przodu. A do tego wszystkiego potrzebna jest jeszcze odrobina szczęścia. Pewnie w Białymstoku jesteś bardzo sławnym człowiekiem? - Szczerze mówiąc, zupełnie tego nie odczuwam, bo wszyscy moi znajomi traktują mnie normalnie. W Białymstoku jestem swój człowiek i nie ma tej niepotrzebnej gwiazdorskiej otoczki. Zawsze powtarzam, że tam są moje krawężniki i tam czuję się swobodnie. Lubię tam wra

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Mieć w życiu cel

Źródło:

Materiał nadesłany

Głos Wielkopolski nr 40/16.02 - Tele Magazyn

Autor:

Mirosław Mikulski

Data:

20.02.2007

Tematy w toku