07.07.2017 Wersja do druku

Michał Merczyński: Sztuka staje się solą w oku polityków, bo zmienia mentalność

- Polityka historyczna i kulturalna, którą prowadzi rząd, jest bardzo precyzyjnie nazywana. Minister mówi wprost o tradycyjnych wartościach, sztuce tradycyjnej, o dziedzictwie zamiast o współczesnej krytycznej sztuce, którą właściwie wyklucza - mówi Michał Merczyński, dyrektor festiwalu Malta.

Burzę wokół Malty wywołała osoba jednego z tegorocznych kuratorów - Olivera Frljicia. W lutym w Teatrze Powszechnym w Warszawie odbyła się premiera jego spektaklu "Klątwa" na podstawie dramatu Stanisława Wyspiańskiego. Twórcom zarzucano obrażanie uczuć religijnych. Frljić znalazł się na celowniku prawicowych polityków i mediów. Minister kultury Piotr Gliński zagroził, że nie wypłaci festiwalowi Malta dotacji, jeśli Chorwat będzie kuratorem. I swoją zapowiedź spełnił. Z pomocą Malcie przyszli artyści, którzy rozpoczęli aukcję na rzecz festiwalu. Aukcja wciąż trwa w serwisie Charytatywni.allegro.pl. W czasie festiwalu na portalu wspieramkulture.pl odbyła się też zbiórka "Zostań Ministrem Kultury". Inicjatywę wsparło prawie dwa tysiące osób. *** Rozmowa z Michałem Merczyńskim, dyrektorem Malta Festival Poznań Marta Kaźmierska: Duma? Michał Merczyński: - Ogromna satysfakcja. Powiedzmy jasno: minister przekroczył Rubikon, zrywaj

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Michał Merczyński, szef festiwalu Malta: Sztuka staje się solą w oku polityków, bo zmienia mentalność. Stalin bał się wydawania "Mistrza i Małgorzaty"

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza Poznań online

Autor:

Marta Kaźmierska

Data:

07.07.2017

Tematy w toku