14.09.2019 Wersja do druku

Michael Gieleta: Ten spektakl robię dla tych, którzy codziennie żyją z poczuciem, że mogą zostać opluci

- Jeśli rzuci się pan na mnie z pięściami, bo jestem Żydem, to w świetle polskiego prawa będzie to przestępstwo motywowane nienawiścią. Jeśli dlatego, że jestem osobą biseksualną, to będzie zwykłe pobicie - mówi Michael Gieleta, reżyser spektaklu "Projekt Laramie" w rozmowie ze Stanisławem Skarżyńskim w Gazecie Wyborczej - Magazynie Świątecznym.

Michael Gieleta - ur. w 1974 r., reżyser operowy i teatralny, tłumacz, absolwent literatury angielskiej na Uniwersytecie Oksfordzkim oraz studiów reżyserskich w Teatrze Narodowym w Londynie. Pracuje w Wielkiej Brytanii, USA, Włoszech i krajach skandynawskich. Jest jednym z reżyserów Akademii Szekspirowskiej w Royal Academy of Dramatic Art. Stanisław Skarżyński: Co się stało w Laramie w stanie Wyoming? Michael Gieleta: 8 października 1998 r. jadący na rowerze Aaron Kreisfels zobaczył leżącą pod płotem postać. Pomyślał, że to strach na wróble. Kiedy podjechał bliżej, dotarło do niego, że strachy na wróble nie oddychają. Popędził do najbliższego telefonu i wezwał policję. Matthew Shepard zmarł w szpitalu cztery dni później, nie odzyskawszy przytomności. Ta homofobiczna zbrodnia wstrząsnęła Amerykanami i po ponad dekadzie, w 2009 r., Kongres uchwalił prawo uznające za przestępstwa z nienawiści również te wynikające z płci, orien

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Przed polską premierą "Projektu Laramie". "Ten spektakl robię dla tych, którzy codziennie żyją z poczuciem, że mogą zostać opluci"

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza online - Magazyn Świąteczny

Autor:

Stanisław Skarżyński

Data:

14.09.2019

Wątki tematyczne

Realizacje repertuarowe