- Po obejrzeniu "Czajki", mimo że opowiada ona o ciemnych stronach naszego życia, oddycha się lżej. Nie traci się wiary w dobro. Wytłumaczyć się to da jedynie geniuszem Czechowa - powiedział dwa lata temu Eugeniusz Korin, który w Lublinie zrealizował po raz kolejny "Czajkę".
Eugeniusz Korin tłumacząc w połowie lat .90. ubiegłego stulecia tekst dramatu na język polski, bo dotychczasowe przekłady go nie zadowalały, nie przełożył tytułu. A może po prostu skonsultował się z ornitologami i dowiedział się, że czajka to nie jest mewa. Sprawdziłem w "Nowej encyklopedii PWN": "czajka (Vanellus) jest to ptak z rzędu siewkowatych o długości do 34 centymetrów; o smukłej sylwetce; w upierzeniu dominuje barwa czarna z tęczowym połyskiem; na głowie ma czubek z piór; nogi dość długie; zamieszkuje Eurazję w pobliżu wody". To samo źródło podaje, że "mewy (Loride) to kosmopolityczna rodzina morskich, oceanicznych i śródlądowych ptaków z rzędu siewkowatych, mają długie skrzydła; trzy palce nóg spiętych błoną pływną; latają, pływają, ale nie nurkują; zamieszkują wybrzeża Europy i Ameryki Północnej". Pierwsi tłumacze tego dzieła na język polski, nazwali je "Czajką", a współcześni "Mewą". Osobiście bardziej podo