22.11.2019 Wersja do druku

#MeToo w polskim teatrze i co dalej?

- Czy czujemy ulgę? Nie. Ulgę poczujemy dopiero wtedy, gdy dyrektor zniknie ze stanowiska i będziemy mogły bezpiecznie wrócić do pracy - mówi Patrycja Babicka, pracownica krakowskiego Teatru Bagatela i jedna z dziewięciu kobiet, które oskarżają Henryka Jacka S. o mobbing i przemoc seksualną. W tej chwili pokrzywdzonych kobiet jest już szesnaście. I zgłaszają się kolejne pisze Iga Dzieciuchowicz w Tygodniku Angora.

Uwaga! Dyrektor jest w bufecie W ubiegłym tygodniu media podały, że dziewięć pracownic Teatru Bagatela w Krakowie wystąpiło z listem do prezydenta Jacka Majchrowskiego. Opisały w nim przypadki mobbingu i przemocy seksualnej, których miał się dopuszczać przez wiele lat dyrektor Henryk Jacek S.. Według ich relacji dyrektor składał seksualne propozycje, lizał pracownice po szyi, wkładał język do ucha, obmacywał, opowiadał sprośne dowcipy. W teatrze wśród kobiet panowała atmosfera strachu. Gdy jedna z pracownic po kolejnym ataku dyrektora wymiotowała w toalecie i przyznała, że korzysta z pomocy psychologa, wśród pokrzywdzonych kobiet pojawiła się siła do walki. Alina Kamińska, aktorka teatru i inicjatorka listu, podkreślała, że sytuacja stała się już nie do zniesienia, a ona sama nabrała pewności, że nadszedł czas, by ujawnić zachowania dyrektora i chronić młodsze koleżanki. Z relacji kobiet wynika, że dyrektor wybierał osoby samotne albo

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

#MeToo w polskim teatrze i co dalej?

Źródło:

Materiał nadesłany

Tygodnik Angora nr 47/ 24-11-19

Autor:

Iga Dzieciuchowicz

Data:

22.11.2019

Tematy w toku