Logo
12.10.1998 Wersja do druku

Męskie trio

POWO­DZENIE "Sztuki" Yasminy Rezy (u nas widziała ją już publiczność Krakowa, Wrocła­wia, Gdańska) zdaje mi się nieco perwersyjne. W tej komediowej psychodramie o niepewności (i boleśnie skrywanej potrzebie akcep­tacji) stosunek do sztuki współczesnej, dokładniej: malarstwa, jest wprawdzie tylko pretekstem dla rozgrywki toczonej między trzema mężczyznami, ale rola pre­tekstu wykracza tu poza scenicz­ną anegdotę. To juz nie tylko starcie Serga (Adam {#os#10884}Zych{/#}), który za ka­wałek na biało poma­lowanego płótna za­płacił majątek i pra­gnie aprobaty swego koneserskiego czynu, z Markiem (Michał {#os#5639}Janicki{/#}), który jawnie z owego czynu szydzi - to również swoista wiwisekcja ludzkich postaw wobec świata wartości. W tym akurat wypadku artystycznych, ale dla Rezy istotne wydają się nie tyle pytania o sztukę, ile obserwa­cja naszej bezradności wobec py­tań, jakie ona nam stawia. Bo bia­ły obraz - stanowiący niejako cen­trum

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Męskie trio

Źródło:

Materiał nadesłany

Kurier Szczeciński Nr 199

Autor:

Artur D. Liskowacki

Data:

12.10.1998

Realizacje repertuarowe