EN
28.04.1974 Wersja do druku

Merkariusz nadodrzański

Trzynasta pantomima Tomaszewskiego. Namiętności bogów i ludzi. "Przyjeżdżam jutro!". Trzy godziny collage'u bez wytchnienia. Nagość bez różnicy płci. "Bzik tropikalny" czyli kłapa przed pół wiekiem. Witkacy z niespodziankami. Zbiorowe wyprawy teatralne do Jeleniej Góry. Dublet Pankiewicza. Co słychać w teatrze Grotowskiego?

We Wrocławiu nie możemy narzekać na brak mocnych wrażeń! Zaledwie się skończył X Festiwal Polskiej Muzyki Współczesnej a już Wrocławski Teatr Pantomimy wystąpił z premierą XIII Programu PRZYJEŻDŻAM JUTRO. Henryk Tomaszewski zaszokował wszystkich wielbicieli i adwersarzy nie tylko bogactwem wyobraźni, odwagą wypowiedzi, ale też i kolejną próbą stworzenia nowej formy widowiska teatralnego. Jest to collage pantomimy, baletu, teatru dramatycznego spojony muzyką, która w tym spektaklu nie tylko - jak w poprzednich programach Teatru Pantomimy - spełnia rolę ilustracyjną i formującą nastrój, ale też i dramatotwórczą (kompozytor Zbigniew Karnecki, 1. 27, wychowanek wrocławskiej PWSM. Uwaga! Talent!). Już widzę, jak puryści, którzy od dawna zarzucają Tomaszewskiemu zdradę czystej formy pantomimy, rzucą się na "Przyjeżdżam jutro" i rozszarpią ten spektakl na sztuki. Nikt jednak nie zaprzeczy, że nawet przy wyraźnych pęknięciach stylistyczn

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Merkariusz nadodrzański

Źródło:

Materiał nadesłany

Przekrój nr 1516

Autor:

Wojciech Dzieduszycki

Data:

28.04.1974