18.03.2011 Wersja do druku

Melodyjnie, zgrabnie i kolorowo

"Mały Lord" w reż. Janusza Szydłowskiego w Operze Krakowskiej w Krakowie. Pisze w Miesiącu w Krakowie.

W słynnych książkach Frances Hodgson Burnett pierwszoplanowe role są dla dzieci. Podobnie jest w Małym Lordzie - ­Cedric Errol stanowi oś całej akcji. Proszę spojrzeć na to od praktycznej strony i zastanowić, który chłopiec poradzi sobie z takim wielkim zadaniem w teatrze. Chyba tylko ktoś tak niezwykły jak Mały Lord. Dominik Dworak, który zagrał Cedrica na prapremierze, podobnie jak przedstawiany przez niego bohater, był sam w świecie dorosłych. Sam, lecz nie osamotniony. Widać, że wśród profesjonalistów czuł się jak ryba w wodzie. Mniejsza o jego predyspozycje wokalno-aktorskie, bo jego śmiałość, pozytywna energia i świadomość tekstu pozostawiły po sobie więcej niż dobre wrażenie. Dominik Dworak ewidentnie nie jest dzieckiem realizującym niespełnione ambicje rodziców, widać było jak wielką frajdą jest dla niego ta rola. Realizatorzy zadbali o wizualną atrakcyjność musicalu, zwłaszcza dzieciom spodobały się kostiumy z e

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Recenzja: Mały Lord

Źródło:

Materiał nadesłany

Miesiąc w Krakowie online

Autor:

Monika Miłkowska

Data:

18.03.2011

Realizacje repertuarowe