EN
23.02.1974 Wersja do druku

Melancholia "Snu"

Któż zna dzisiaj nazwisko Felicji Kru­szewskiej? Chyba przede wszystkim histo­rycy literatury. Przed wojną głośno zro­biło się wokół poetki po wileńskiej i po­znańskiej inscenizacji jej sztuki "Sen". W czasach powojennych w ogóle o twór­czości Kruszewskiej nie mówiono, ani też nie pisano. Czy nie mówiono dlatego, że być może po prostu nie było o czym mówić? Kruszewska nie należała i już nigdy na­leżeć nie będzie do gwiazd pierwszej wiel­kości w naszej literaturze. A jednak... Przypomniany przez Teatr Wybrzeże jej "Sen" świadczy, iż aspiracje miała ogrom­ne. Nie należała do pisarzy, którym "ra­dość z odzyskanego śmietnika" przysłaniała fakt, iż nowo powstałe państwo polskie rozdzierają ostre konflikty i napięcia społeczne. Przeciwnie - chciała kontynuo­wać tradycję uwikłanej w problematykę narodową, poezji romantycznej, tradycję, której - jak mogło się zdawać w XX-leciu - chociaż wspaniale zaowocowała jeszcze w dr

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Melancholia "Snu"

Źródło:

Materiał nadesłany

Fakty 74 nr 8

Autor:

Jerzy Niesiobędzki

Data:

23.02.1974

Realizacje repertuarowe