24.12.2014 Wersja do druku

Mediolan. Daniel Barenboim pożegnał się z La Scalą

Trzynastominutową owacją na stojąco widownia mediolańskiej La Scali pożegnała dyrygenta i pianistę Daniela Barenboima, który opuszcza ten teatr i przenosi się do Berlina. Na pożegnanie maestro po raz ostatni poprowadził orkiestrę w operze "Fidelio" Beethovena.

Jedyna opera tego kompozytora otworzyła na początku grudnia nowy sezon w La Scali, który zbiega się z zapowiedzianym już przed rokiem odejściem urodzonego w Argentynie 72-letniego Barenboima. Pełnił on funkcję dyrektora muzycznego tej sceny od 2011 roku, ale współpracował z nią znacznie dłużej. Postanowił jednak opuścić teatr w Mediolanie i stanowisko dyrektora dwa lata wcześniej niż przewidywał jego kontrakt. Ostatnie wystawienie "Fidelio" we wtorek wieczorem było okazją do podziękowania światowej sławy dyrygentowi. Został powitany przez widownię burzliwymi oklaskami, gdy tylko stanął na podium. Brawa rozlegały się potem wielokrotnie, a na zakończenie spektaklu widzowie zgotowali mu wspaniałą owację. Włoska prasa podkreśla, że bardziej nerwowe było poniedziałkowe pożegnanie z Danielem Barenboimem jako pianistą. Gdy w trakcie recitalu w La Scali zaczął grać sonatę Schuberta, jego uwagę odwrócił flesz aparatu. Okazało się, sie

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

PAP

Data:

24.12.2014

Tematy w toku