Logo
16.01.2012 Wersja do druku

Mecz o przyszłość Polski

- Żyjemy w kraju monologu. Wszystkie strony wszystkich możliwych konfliktów nie chcą słuchać, co inni mają do powiedzenia, a co dopiero zrozumieć. Musi to przyznać każdy, bez względu na sympatie polityczne, jakie prywatnie mamy - JACEK GŁOMB - o inscenizacji "Marszu Polonia" Jerzego Pilcha w Teatrze Powszechnym w Łodzi.

Jacek Cieślak: W kilku zeszłorocznych spektaklach klasyczne teatralne postaci zyskiwały cechy Lecha Kaczyńskiego. Czy Święty Trup z powieści Pilcha wydanej w 2008 r. - w pana spektaklu również w ten sposób się przeistoczy? Jacek Głomb: Nie myślałem o tym, choć jak się dziś czyta książkę, pewnie nie da się pominąć kontekstu katastrofy smoleńskiej i ostatnich wyborów, prezydenckich i parlamentarnych. Ale chciałem wystawić "Marsz Polonia" tuż po książkowej premierze. Inscenizację zaproponowałem Izabelli Cywińskiej, gdy była dyrektorką Ateneum, bo to, co chcę robić w teatrze, zawsze wynika z zainteresowania Polską. A Pilch napisał uniwersalną opowieść o nas i naszym kraju. Opisał polskie mity, stereotypy, kompleksy, fobie. Według mnie jest naszym najwybitniejszym pisarzem. Stworzył niesamowity język i świetne dialogi, które kochają aktorzy. Przeniesienie na scenę jego prozy bywa jednak piekielnie trudne. "Marsz Polonia" jest opowieści�

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Mecz o przyszłość Polski

Źródło:

Materiał nadesłany

Rzeczpospolita nr 12 online

Autor:

Jacek Cieślak

Data:

16.01.2012

Realizacje repertuarowe