01.12.2004 Wersja do druku

Masoni w teatrze

W najbardziej tajemniczym budynku w Katowicach wystawiane są dzisiaj sztuki teatralne. Na długo przed wojną w "willi nad Rawą" mieściła się loża masońska. Aktorzy powtarzają, że miejsce jest magiczne...

Klasycystyczny budynek przy ul. Teatralnej jest okazały, powstał pod koniec XIX wieku. - Ma niesamowite walory architektoniczne i zabytkowe - uważa Krystyna Szaraniec, wicedyrektor Teatru Śląskiego im. Wyspiańskiego. - Dlatego chcielibyśmy go wyremontować. Od zakończenia wojny zabytek należy do teatru. - Znaleźliśmy w nim przedwojenne książki rachunkowe teatru, które prowadzili ówcześni buchalterzy -wspomina pani dyrektor. Przez kilkadziesiąt lat w budynku mieściła się m.in. teatralna malarnia i stolarnia. Dopiero w 1992 roku w budynku ruszyła Scena w Malarni. Aktorzy doskonale wiedzą, że Scena w Malarni mieści się w dawnej siedzibie katowickiej loży masońskiej nazwanej "Zum Licht im Osten". Początki loży w Katowicach sięgają lat 60. XIX wieku. Jak pisze w wydawnictwie "Teatr" Bogdan Tosza, były dyrektor Teatru Śląskiego loża była zasługą dwóch osób. Pierwsza to dr Richard Holtze [na zdjęciu], przywódca partii mieszczańskiej, która stawia

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Ale tutaj nastrój...

Źródło:

Materiał nadesłany

Trybuna Śląska nr 277/26.11

Autor:

Monika Krężel

Data:

01.12.2004