16.09.2017 Wersja do druku

Marzena Sadocha: Rozumiem kobiety, ale nie rozumiem państwa

- Słysząc o kolejnym katowaniu kobiety, zadaję sobie pytanie o relacje, w jakich wychowywani są mężczyźni. Co mówi polska szkoła, Kościół i dom o pozycji kobiety? - mówi Marzena Sadocha, reżyserka spektaklu "Tu mówi Elektra" we wrocławskim Capitolu.

Rozmowa z Marzeną Sadochą [na zdjęciu]: Marta Rosa: Do zrobienia spektaklu "Tu mówi Elektra" zainspirowało panią nagranie upublicznione w kwietniu przez Karolinę Piasecką, żonę byłego radnego PiS Rafała Piaseckiego, na którym słychać, jak się nad nią znęcał. Marzena Sadocha: Tematem przemocy wobec kobiet media zwykle zajmują się na zasadzie sensacji. Widzimy nagłówki: "Polski Fritzl trzymał dwa lata żonę w piwnicy" albo "Zakatował żonę, bijąc do nieprzytomności" - te historie traktowane są jak newsy o wpadce polityka czy kreacji gwiazdy. A nagranie Piaseckiej spowodowało ludzkie odruchy - usłyszenie przemocy live, nie jej opisu, pokazało, co tak naprawdę dzieje się u sąsiadki, którą "mąż źle traktuje". Bardzo doceniam ten akt odwagi. Niestety kilka miesięcy później o temacie przemocy znów zrobiło się cicho, nie zaczęła się szeroka, społeczna debata. Do spektaklu "Tu mówi Elektra", którego premiera odbyła się wczoraj w C

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

"Przemoc to sprawa społeczna, a nie rodzinna. Musimy reagować"

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza Wrocław online/15.09

Autor:

Marta Rosa

Data:

16.09.2017

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe