28.10.2019 Wersja do druku

Marta Andrzejczyk: Marta już na pierwszym planie

- Odeszłam z etatowej pracy, aby zająć się w końcu, tylko i wyłącznie moją pracą artystyczną, która zawsze była, ale gdzieś z boku, na drugim planie, przy okazji. Dzięki tej decyzji zyskałam przestrzeń - taką wewnętrzną przestrzeń, energię, ale i czas - dla siebie, na siebie, do siebie.

Z Martą Andrzejczyk, wokalistką i aktorką z Olsztyna, rozmawia Ada Romanowska. W Łodzi zdobyłaś nagrodą za monodram, który grasz od lat, bo od 2008 roku. Z wiekiem nabierasz doświadczenia? - Zdobyłam nagrodę za kreację aktorską w spektaklu "Letnie małżeństwo", rzeczywiście, nie grałam go wieki. Chciałam o sobie przypomnieć w środowisku, ale też poobserwować, co też dzieje się i jest na fali w teatrze niezależnym. Doświadczenie? Jestem jak dobre wino, zyskuję z wiekiem... I zauważam nowe zmarszczki. Może więc jednak jestem jak winogrono? (śmiech) A może ty wcale się nie starzejesz? Błysk w oczach masz wciąż jak u nastolatki. - Pewnie dlatego nadal proszą mnie w sklepie o dowód osobisty, kiedy kupuję alkohol, (śmiech) Scenariusz "Letniego małżeństwa" powstał w oparciu o autentyczną historią. Na podstawie twojego pamiętnika? - I to prawie dobry trop, ale nieco myląca jest metryczka monodramu. Spektakl powstał na podstawie pamiętni

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Marta już na pierwszym planie

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Olsztyńska nr 249/26/27-10-19

Autor:

Ada Romanowska

Data:

28.10.2019