EN
11.03.2019 Wersja do druku

Marina Abramović w Toruniu. To wciąż jest mistrzyni performance'u

Powiedziała kiedyś, że aby uprawiać sztukę performance'u, trzeba nienawidzić teatr. Bo gdy w teatrze wszystko jest udawane, w performansie nic nie jest na niby - pisze Karol Sienkiewicz w Gazecie Wyborczej.

Połączenie traktowanej śmiertelnie serio sztuki, ocierających się o banał duchowych zaleceń i celebryckiego statusu to niezbyt szczęśliwa mieszanka, która każe wątpić w intencje Mariny Abramović. Dlaczego więc warto zobaczyć jej wystawę "Do czysta" w toruńskim CSW? Ciasny tłum na wernisażu w Centrum Sztuki Współczesnej "Znaki czasu" w Toruniu witał 8 marca Marinę Abramović jak idolkę, ignorując różańcową demonstrację na zewnątrz galerii. Artystka podzieliła się z zebranymi kilkoma uwagami o sztuce, podkreślając wagę wolności twórczej. - Płakanie jest OK. Moje prace są emocjonalne - powiedziała na koniec. Rzadko gościmy w Polsce tak sławnych artystów, a Abramović zyskała w ostatnich latach status celebrytki. Stąd tak duże zainteresowanie jej wystawą "Do czysta". Ten przekrojowy pokaz miał premierę w Moderna Museet w Sztokholmie w 2017 r. Potem odwiedził też Humlebk w Danii, Bonn i Florencję. To porządny, bardzo szeroki prz

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Marina Abramović w Toruniu. Zapomnijcie na chwilę o egzorcyzmach i innych kontrowersjach. To wciąż jest przecież mistrzyni performance'u

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza online

Autor:

Karol Sienkiewicz

Data:

11.03.2019

Wątki tematyczne