21.07.2017 Wersja do druku

Maria Seweryn: Serce wyrywa się do teatru

- W teatrze czeka aktorów mozolna praca, trudna, wymagająca pokory, czasem wyciskająca łzy, ciężka robota, która nie przynosi pieniędzy, jest często niewdzięczna i niesprawiedliwa. Ale są takie chwile, kiedy naprawdę ma się wrażenie, że ta praca zmienia świat i ludzi - mówi Maria Seweryn w rozmowie z Dorotą Wyżyńską w Gazecie Wyborczej-Co Jest Grane.

Po dłuższej przerwie, po urlopie macierzyńskim, Maria Seweryn powoli wraca na scenę. Rozpoczęła próby do nowego przedstawienia w Teatrze Stu w Krakowie - zagra Dobrójską w "Ślubach panieńskich". Szykuje się też do premiery sztuki "Casa Valentina" w Och-Teatrze w Warszawie. A w najbliższych dniach możemy zobaczyć ją w plenerowym spektaklu "Lament na placu Konstytucji" [na zdjęciu]. Dorota Wyżyńska: "Lament..." był pierwszym spektaklem Teatru Polonia przygotowanym w plenerze, eksperymentem wymyślonym na kilka wakacyjnych pokazów. A tymczasem grany jest już prawie 10 lat! W tytule jest plac Konstytucji, ale jeździcie z przedstawieniem po całej Polsce, ostatnio byliście w Łodzi. Co - twoim zdaniem - jest jego siłą? Maria Seweryn: Krzysztof Bizio napisał tę sztukę do teatru, ale moja mama Krystyna Janda, reżyser spektaklu, wpadła na ten wspaniały pomysł, żeby zagrać ją na ulicy, w najbardziej ruchliwym miejscu, w godzinach szczytu, w tłumie. F

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Serce wyrywa się do teatru

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza nr 168 - Co Jest Grane

Autor:

Dorota Wyżyńska

Data:

21.07.2017

Tematy w toku