06.09.2019 Wersja do druku

Maraton Non Fiction - podsumowanie

Najważniejszą częścią Sopot non-fiction jest rezydencja artystyczna, efektami której są finałowe pokazy pracy warsztatowej w ramach słynnych Maratonów Non Fiction. Artyści zaproszeni przez kuratorów festiwalu - Adama Nalepę, Romana Pawłowskiego oraz Adama Orzechowskiego do udziału w rezydencji, przyjeżdżają wraz z wybranymi przez siebie zespołami realizatorów do Sopotu, gdzie rozpoczynają pracę nad swoimi projektami. Efektem tych prac są zalążki spektakli, pokazywane następnie festiwalowej publiczności i konfrontowane z nią podczas spotkań, specjalnie temu poświęconych. W związku z tym, że od zakończenia Festiwalu minęło już kilka dni, czas na podsumowanie - pisze Tomasz Domagała na blogu domagalasiekultury.pl.

Pisząc o tych projektach, przyjąłem pewne założenia. Wiadomo, że są to zalążki spektakli i pokazy warsztatowe, prezentujące pewien etap pracy nad dziełem, nierzadko początkowy. Uwag więc przeze mnie formułowanych nie należy interpretować jako "wyroków" krytyka - mają one luźny charakter spostrzeżeń i wrażeń. Chodzi tu raczej o swoisty "feed back" dla twórców, niż o ocenę czy interpretację. I jeszcze jedno - wypowiadam się wyłącznie na podstawie tego, co zobaczyłem. Nie wnikam w trudności realizacyjne, zmiany obsady czy problemy z prawami. TRZEPAK, reż. Wojtek Urbański Wojtek Urbański ze swoimi współpracownikami postanowił zrobić spektakl o ojcostwie. Tak mi się przynajmniej wydawało. Na razie bowiem w jego pokazie nie widać jakiegokolwiek przemyślanego pomysłu reżyserskiego na spektakl. Prawdziwe i poruszające prywatne historie, związane z ojcami twórców, mogą stać się podstawą naprawdę przejmującego spektaklu. I tu bym zacz

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Maraton Non Fiction - podsumowanie

Źródło:

Materiał własny

domagalasiekultury.pl

Autor:

Tomasz Domagała

Data:

06.09.2019

Festiwale