"Manru" w reż. Laco Adamika w Operze Śląskiej w Bytomiu. Pisze Wiesława Konopelska w Śląsku.
Słowa te w ustach Cygana brzmią jak obelga! Manru, zrodzony z krwi i kości prawdziwy Cygan, dopuścił się zdrady swego stanu, sprzeniewierzył wartościom, których wyznawcą są jego współbracia. Małżeństwo z chłopką przekreśliło go w oczach całej społeczności. Miłość, małżeństwo? To przekroczenie wszelkich granic, zdarzenie niewybaczalne. Ulana - żona Manru, wyklęta przez swoich najbliższych, nie znajduje u nich zrozumienia i litości, nawet w sytuacji dramatycznej, kiedy bieda i głód zajrzały do domku Ulany i Manru. Dwa światy - żyjące na tej samej ziemi, lecz nawet nie obok - dla siebie nie istnieją. Losy Ulany i Manru stały się najpierw kanwą powieści Józefa Ignacego Kraszewskiego "Chata za wsią", a następnie libretta opery "Manru" Ignacego Jana Paderewskiego. Laco Adamik - reżyser "Manru" w Operze Śląskiej, zinterpretował dzieło Paderewskiego jako opowieść dziejącą się w nieokreślonym miejscu i czasie. Jego"Manru" to traktat o