"Teatr Polski" wystawia komedię muzyczna. St. Turskiego pt. "Manewry Miłosne". Treść komedii opiera się na dość "oklepanym" temacie - pomyłek. Bogata wdówka Zosia, oczekując przyjazdu przyjaciela lat dziecinnych porucznika Ryszarda wraz z ordynansem, przebiera się za swoją pokojówkę Hankę - tej zaś powierza rolę pani domu. Podobnie postępuje jednak Ryszard, przybierając postać ordynansa, chcąc w ten sposób wystawić przyszłą żonę na próbę. Na tym tle dochodzi do szeregu zabawnych pomyłek, na koniec jednak mistyfikacja zostaje wyjaśniona ku ogólnemu zadowoleniu. Komedia bezpretensjonalna, nie zawierająca żadnych "morałów", trzyma jednak widza w napięciu i wywołuje szczery śmiech. Wśród aktorów na pierwsze miejsce wybija się bez wątpienia p. Michelski, znany nam jako rotmistrz w "Damach i Huzarach". P. Michelski jako ordynans, dzięki swojej doskonałej mimice i świetnym, groteskowym tańcom, zdobywa ogólny poklask, przy czym tańce musiał p
Tytuł oryginalny
"Manewry miłosne"
Źródło:
Materiał nadesłany
"Kurier Szczeciński" nr 159