18.06.2009 Wersja do druku

Mamy strupieszałe struktury

Reforma instytucji kultury jest niezbędna, ale nie można liczyć na sponsoring prywatny czy odpisy od podatku, które proponuje Hausner. To wykluczone, bo prywatni sponsorzy wspierają w Polsce najchętniej rozrywkę, a nie teatr czy muzykę poważną - mówi Izabella Cywińska, reżyser, dyrektor Teatru Ateneum w Warszawie.

Roman Pawłowski: W 1990 r. jako minister kultury w rządzie Tadeusza Mazowieckiego próbowała pani reformować teatry. Niestety, bez powodzenia. Dzisiaj kieruje pani jedną z warszawskich scen. Jak z tej perspektywy ocenia pani propozycje prof. Jerzego Hausnera reformy instytucji kultury? Izabela Cywińska: Zgadzam się z prof. Hausnerem, że publiczne instytucje kultury są strupieszałą strukturą i trzeba je koniecznie zmienić. Widzę to na przykładzie Ateneum. Kiedy rok temu obejmowałam dyrekcję, struktura organizacyjna była tam bardziej PRL-owska niż 20 lat temu w poznańskim Teatrze Nowym, kiedy z niego odchodziłam. To samo dotyczy wielu muzeów, bibliotek, domów kultury. Tylko nieliczne są dobrze zarządzane. Reforma jest niezbędna, ale w żadnym wypadku nie można liczyć na sponsoring prywatny czy odpisy od podatku, które proponuje Hausner. To wykluczone - bo prywatni sponsorzy wspierają w Polsce najchętniej rozrywkę, a nie teatr czy muzykę poważną. Przy

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Mamy strupieszałe struktury

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza nr 143/20.06.

Autor:

Roman Pawłowski

Data:

18.06.2009

Tematy w toku