25.09.2012 Wersja do druku

Mały krokodyl szuka swojej mamy wśród klocków

"A Ku Ku" w reż. Marii Jamińskiej w Teatrze Lalek Pleciuga. Pisze Ewa Koszur w Głosie Szczecińskim.

Premiera "A Ku Ku" w Teatrze Lalek Pleciuga wywołała spontaniczną reakcję najmłodszych widzów. Ich opiekunowie mieli, co prawda, lekki niedosyt, bowiem zdaniem niektórych, spektakl mógłby jeszcze potrwać co najmniej kwadrans. Ale przecież to nie dorośli są adresatem przesłania spektaklu "A ku ku". Autorska sztuka Marii Jamińskiej (reżyseria, scenariusz i scenografia) odznacza się minimalizmem formy, koloru i dźwięku. I słusznie, wszak główny odbiorca sztuki na co dzień też otacza się prostymi bryłami, choćby w formie kolorowych klocków. W przedstawieniu byłej aktorki Pleciugi na ścianach królują proste geometryczne formy symbolizujące las czy słońce. Z kolorowych klocków na scenie, które najpierw są poduchami, powstaje... olbrzymi krokodyl. Układają go dwie postaci - A i Ku Ku (Krzysztof Tarasiuk i Edyta Niewińska - Van der Moren) Jest jeszcze jajo, z którego wykluwa się mały krokodylek, a wszystko to pośród rytmicznej muzyki autorstwa J

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Mały krokodyl szuka swojej mamy wśród klocków

Źródło:

Materiał nadesłany

Głos Szczeciński nr 224

Autor:

Ewa Koszur

Data:

25.09.2012

Wątki tematyczne

Realizacje repertuarowe