"Wujek Puszkin, dobry niedźwiedź" w reż. Ewy Sokół-Maleszy w Teatrze Kubuś w Kielcach. Recenzja Ryszarda Kozieja z Radia Kielce.
Książeczki Janoscha dla dzieci, bardzo popularne w Niemczech, jakoś w Polsce się nie przyjęły, nie ma w każdym razie Janoschomanii, jak było z innymi książkami dla dzieci zachodnich autorów w naszej niedawnej historii. Sam w dzieciństwie uległem modzie na Muminki a moje już dzieci oczywiście zaczytywały się w przygodach Harrego Pottera - to takie pokoleniowe doświadczenia kultowych lektur. Jaki jest mechanizm wznoszenia tych, a nie innych książek na szczyty popularności - nie wiadomo - po prostu taka moda i już. Po obejrzeniu kieleckiego spektaklu nie dziwi mnie, że Niemcy mogą lubić Misia i Tygryska - postaci są barwne, obdarzone zdrowym poczuciem humoru, ale jednocześnie dobrotliwe i naiwne - sympatyczne. Takiego Misia i takiego Tygryska od razu można polubić, bo dużo mają w sobie cech jednocześnie dziecięcych, ale też zachowanego dziecka w dorosłym człowieku. W każdym razie kielecki spektakl doskonale twórczość współczesnego ekstrawagan