"Wesele" w reż. Magdaleny Czajkowskiej i Marcina Bartnikowskiego w Teatrze Malaber Hotel. Pisze Anna Kopeć w Kurierze Porannym.
Godne wystawienie jednego z najważniejszych polskich dramatów narodowych to nie lada wyzwanie. Jak specyficzny język Młodej Polski oraz realia przełomu XIX i XX wieku oddać w pełni, przekazać w atrakcyjny, ale tez zrozumiały sposób? Patent na to znalazł niezależny Teatr Maiabar Hotel. Niektórzy widzowie wciąż pamiętają niefortunną inscenizację "Wesela" w wykonaniu aktorów Teatru Dramatycznego. Zaledwie po kilku miesiącach sztuka ta wraca na białostocką scenę, ale z jakże odmiennym efektem. Uwspółcześniona wersja dramatu Stanisława Wyspiańskiego w reżyserii Bogusława Semotiuka była nudna i totalnie pozbawiona znaczenia. W absolutnej kontrze pozostaje realizacja Teatru Malabar Hotel. Okazuje się, że niezależna grupa teatralna znacznie lepiej niż teatr instytucjonalny potrafi przedstawić jeden z najbardziej znanych i reprezentacyjnych polskich dramatów. Spektakl w reżyserii Magdaleny Czajkowskiej i Marcina Bartnikowskiego (autor scenariusza) t