10.08.2006 Wersja do druku

Mała forma, wiele pytań

"Teatr małych form - konwencje i zjawiska" to nie tylko fachowo przygotowana, erudycyjna praca zbiorowa dla tych, co kochają teatr, a i fascynująca chwilami opowieść o historii pewnego pojęcia, które wpisało się w dzieje kultury, lecz i życia społecznego - o tomie pod redakcją Jana Ciechowicza pisze Artur D. Liskowacki w Pograniczach.

Zdarzyło się to przy okazji "Kubusia Fatalisty" z Teatru Dramatycznego, późniejszej i zdecydowanie mniej udanej wersji słynnego spektaklu z lat 70., przywiezionej na Przegląd Teatrów Małych Form bodaj w 1995 roku. W którymś momencie - można nawet powiedzieć dokładnie w którym, jako że właśnie o czas tu chodziło - Zbigniew Zapasiewicz, który Kubusia wyreżyserował i grał w nim , Pana, przerwał nagle monolog, spojrzał na zegarek i rzekł: - Minęła 90. minuta. Od tej chwili gramy poza regulaminem. No i rzeczywiście zagrali, ku uciesze trochę skonsternowanej publiczności - nie bardzo, zdaje się, potrafiącej ocenić, czy tekst ów był naprawdę spontanicznym i "pozaregulaminowym" żartem wielkiego aktora czy może elementem gry z widzem i konwencją spektaklu, już w to przedstawienie wpisanym; zagrali na oczach - czy może należałoby rzec: na nosie - jury (którego byłem członkiem) i organizatorów, a więc odpowiedzialnych, przynajmniej zdaniem wybitneg

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Mała forma, wiele pytań

Źródło:

Materiał nadesłany

Pogranicza nr 3/2006

Autor:

Artur D Liskowacki

Data:

10.08.2006