06.08.2011 Wersja do druku

Makbet w kościele

To niewątpliwie piękny wizualnie i muzycznie spektakl, cieszący oko i ucho swoim klasycznym dostojeństwem - o spektaklu "Macbeth" w reż. Benoita Malmberga Romeo&Julia Kören i Królewskiego Teatru Dramatycznego ze Sztokholmu, prezentowanym na XV Festiwalu Szekspirowskim w Gdańsku pisze Karolina Matuszewska z Nowej Siły Krytycznej.

W natłoku licznych awangardowych inscenizacji i nowoczesnych interpretacji "Makbeta" łatwo zapomnieć, w jakich czasach powstał ten dramat i do jakich się odnosił. Jest to wszak mroczna tragedia o fabule rodem ze średniowiecza, kiedy wierzono w duchy, czarownice palono na stosach, a wykwintne uczty urządzano w zimnych i ciemnych komnatach surowo wyposażonych zamków. Do tych źródeł sięgnął szwedzki teatr Romeo&Julia Koren. W efekcie powstał niezwykle klimatyczny, miarowy i hipnotyzujący spektakl muzyczno-taneczny, który próbuje wciągnąć widza w ponurą opowieść o żądzy władzy, strachu przed przyszłością i zmaganiu się z własnym przeznaczeniem. Reżyser spektaklu Benoit Malmberg znacznie okroił tekst dramatu, pozostawiając jedynie epizody kluczowe dla rozwoju akcji. Uzupełnił je natomiast licznymi pieśniami sakralnymi Clementa Jarequina i Josquina Despreza wykonywanymi przez chór oraz o scenami dawnych tańców. Podczas XV Festiwalu Szekspirowskiego

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Siła Krytyczna

Autor:

Karolina Matuszewska

Data:

06.08.2011

Tematy w toku

Festiwale