EN
24.06.2022, 11:29 Wersja do druku

Magnes

„Migrare" Juana Santacreu kompanii Cia Maduixa z Walencji na V festiwalu Open The Door w Katowicach. Pisze Tomasz Domagała na swoim blogu, w oficjalnym dzienniku festiwalowym NA OŚCIEŻ!.

fot. Przemysław Jendroska/mat. teatru

Cztery kobiety i pusta przestrzeń, tak napisano o tym spektaklu w festiwalowym katalogu (jak dobrze, że istnieje jego papierowa wersja, zwłaszcza że nie zawsze można w teatrze korzystać z internetu!), a ja wczoraj miałem zupełnie inne wrażenie, szczególnie w finale przedstawienia, które odbyło się na szczelnie wypełnionym widzami (także tymi przypadkowymi, zatrzymanymi kunsztem hiszpańskich aktorek placu przed Teatrem Śląskim). Pomyślałem, że owe uchodźczynie, kobiety, zmuszone nagle do opuszczenia swoich domów i krajów, odbywają te swoje dramatyczne i często niekończące się podróże właśnie w tłumie innych ludzi, z tą tylko różnicą, że w życiu niewiele osób poświęca im czas i uwagę. Nienajlepszy to czas, żeby akurat Polakom dziś wytykać brak empatii i chęci pomocy, ale pamiętajmy, dobro samo nie będzie rosnąć, trzeba je ciągle podlewać, pilnując w sobie człowieka, jak pisała Noblistka Swietłana Aleksijewicz. Zwłaszcza że powierzchowność hiszpańskich aktorek wskazywała raczej na to, że uchodźczynie, którym dają one „taneczny głos” i możliwość opowiedzenia swoich historii, kojarzyły się raczej z potrzebującymi z Syrii i Afganistanu, niż z tymi z Ukrainy. A jak wiadomo, chęć pomocy takim uchodźcom nie jest już w Polsce tak powszechna.

Spektakl Migrare Juana Santacreu jest zjawiskowy, ale należy do gatunku tych, które opisuje najlepiej zagadka z filmu Życie jest piękne Beniniego. Co to jest: jak ją nazwiesz, to zniknie. Chodzi oczywiście o ciszę. Podobnie jest z tym przedstawieniem, należącym do nurtu teatru tańca: należy je zobaczyć, przeżyć i schować sobie gdzieś głęboko pod powieką czy na dnie duszy, bo gdy się zaczyna je opowiadać, jego czar znika.

O jednej rzeczy chciałem jeszcze wspomnieć. Laia Sorribes, Melisa Usina, Paula Quiles, Sara Canet grają ten jakby nie było spektakl uliczny, należący przede wszystkim do teatru formy, jak psychologiczny dramat. Ważna w nim jest nie tylko spektakularna forma, ale i pięknie wymyślona dramaturgia emocji, i tu bym właśnie upatrywał wielkiej siły Migrare, potwierdzonej dziesiątkami przypadkowych osób, złapanych w pułapkę tego spektaklu na placu przed Teatrem Śląskim. Magnes, panie, czysty magnes!

Tytuł oryginalny

Magnes – o spektaklu Migrare Juana Santacreu kompanii Cia Maduixa z Walencji

Źródło:


Link do źródła

Autor:

Tomasz Domagała

Data publikacji oryginału:

20.06.2022