25.06.2013 Wersja do druku

Magister sztuki tylko dla artystów

Żeby spełniać swoje marzenia, potrzebny jest nie tylko talent, ale także lata wytężonej nauki pod okiem doświadczonych wykładowców. Wiedzą o tym studenci i absolwenci uczelni artystycznych - pisze Agnieszka Urazińska w Gazecie Wyborczej.

W Polsce na uczelniach muzycznych, plastycznych, teatralnych I filmowych kształci się ponad 14 tys. osób. Jak wynika z danych Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, przyszli tancerze, plastycy, muzycy i aktorzy mają do wyboru osiem uczelni muzycznych, sześć akademii sztuk pięknych i jeden uniwersytet artystyczny, trzy uczelnie o profilu teatralnym i filmowym. Dla aktora, operatora, reżysera Za hodowlę artystów uznawana jest łódzka Filmówka - czyli Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. Leona Schillera, która istnieje już od siedmiu dekad. Jej absolwenci mieli duży wpływ na polską kinematografię. Łódzką Filmówkę skończyli m.in.: Andrzej Wajda, Kazimierz Kutz czy Janusz Morgenstern. Jednymi z najbardziej znanych absolwentów PWSFTviT są Roman Polański, Krzysztof Kieślowski, Juliusz Machulski czy Krzysztof Zanussi, W ubiegłym roku uczelnia znalazła się na 14. miejscu w rankingu 25 najlepszych szkół filmowych świata. Ran

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Magister sztuki tylko dla artystów

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - dodatek Warszawa nr 26

Autor:

Agnieszka Urazińska

Data:

25.06.2013

Tematy w toku