30.06.2017 Wersja do druku

Magdalena Cielecka o Open'erze, "(A)pollonii" i Aplikacji Wolności

- Mam nadzieję, że Nowy pozostanie miejscem artystycznym, niewplątanym w żadną ideologiczną walkę. Nie zostanie zakwalifikowany w upraszczający sposób, nadal będzie miejscem spotkań, artystycznym tyglem - mówi Magdalena Cielecka, aktorka Nowego Teatru w Warszawie, w rozmowie z Dorotą Wyżyńską w Co Jest Grane 24.

Magdalena Cielecka opowiada o swoim zaangażowaniu w sprawy społeczne i polityczne, symbolicznej roli Aplikacji Wolności, Nowym Teatrze w Warszawie, gdzie czuje się powiew wolności, śpiewaniu w garderobie, nowym filmie Marka Koterskiego oraz o " (A)pollonii", którą zespół Krzysztofa Warlikowskiego gra na Open'erze. Dorota Wyżyńska: Kolejny raz wasz teatr pokazuje spektakl na Open'erze. Energia publiczności, która przyjeżdża na festiwal muzyczny, przenosi się na scenę? Magdalena Cielecka: Ta publiczność po prostu spija nam teatr z ust! To pewien paradoks, bo wydaje się, że warunki na festiwalu są niesprzyjające. Teatr wymaga skupienia, wejścia w określony świat, ciszy, ciemności. Na Open'erze występujemy w ciągu dnia, zaczynamy o godz. 11, w momencie, kiedy zespoły muzyczne mają próby, więc słychać dudnienie! Gramy w namiotach, które nie są w stanie dać pełnego komfortu. To wszystko, wydawałoby się, może rozpraszać publiczność, a mimo t

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Magdalena Cielecka o Open'erze, "(A)pollonii" i Aplikacji Wolności

Źródło:

Materiał nadesłany

Co Jest Grane 24 online

Autor:

Dorota Wyżyńska

Data:

30.06.2017

Wątki tematyczne

Realizacje repertuarowe