27.03.2018 Wersja do druku

Magda Tomaszewska: Czterdziestkę spędzę w kostiumie Sroczki

Pożegnała się z płocką sceną przed kilkoma laty. Wróciła na Wybrzeże, założyła własny teatr Minerwa, jeździ po Polsce. Teraz ponownie w Płocku gra gościnnie w "Myszach Natalii Mooshaber" w reżyserii Marka Mokrowieckiego. - Stanąć na dużej scenie w świetle reflektorów, mieć obok partnerów kolegów, wieść z nimi dialog teatralny to jest szczęście - mówi Magda Tomaszewska.

Laureatka Srebrnej Maski 2005 nagrodę otrzymała za role Idy w farsie "O co biega?" Philipa Kinga i Urszuli Stechło, postaci ze sztuki "W małym dworku" Witkacego. Ida to rola, która należy do jej ulubionych. Spektakl miał powodzenie, zwłaszcza że w obsadzie był jego reżyser Marek Perepeczko. - Publiczność bawił mój taniec z butelkami - opowiada aktorka. - Reżysera poznałam już wcześniej, kiedy przygotowywał na płockiej scenie "Dwie morgi utrapienia" Rębacza. Do ról kobiecych zrobił casting. Jedna postać - trzy aktorki. Na próbie powiedział: "A teraz drogie panie będziecie czytały po jednym zdaniu". Po kilku godzinach takiej lektury zdecydował, kto jest w obsadzie. Perepeczko kochał sztukę, fascynował się filmem, a ponieważ do kin wchodziła wtedy "Pasja" Mela Gibsona, zabrał wszystkich do Przedwiośnia. - On chlipał, myśmy chlipali. A po seansie jakby nic zrobił próbę. Ponieważ mieliśmy jeszcze czerwone oczy i słabo nam szło, machnął ręk

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Laureaci Srebrnej Maski. Czterdziestkę spędzę w kostiumie Sroczki

Źródło:

Materiał nadesłany

Tygodnik Płocki nr 13

Autor:

(lesz)

Data:

27.03.2018