28.01.2015 Wersja do druku

Lupa: Nie da się zaoszczędzić na klęsce artystycznej

- Idea Słobodzianka to "teatr środka". To kamuflaż teatru powielającego święte wartości mieszczańskiego gustu. W kolejnych recenzjach kreuje się pewna diagnoza tego, jaki tam daje efekt. Artystyczna zapaść. Jest wielu zdolnych reżyserów, natomiast zdolnych dyrektorów teatrów o wiele mniej - mówi Krystian Lupa w rozmowie z "Gazetą Stołeczną".

Tekstem Moniki Strzępki i Pawła Demirskiego (w piątkowej "Gazecie Stołecznej") zaczęliśmy dyskusję o Teatrze Dramatycznym i polityce kulturalnej miasta. Wypowiedzieli się już m.in. krytycy Jacek Wakar (PR II Polskiego Radia) i Aneta Kyzioł ("Polityka"). Chcieliśmy umówić się na wywiad z dyrektorem Teatru Dramatycznego, ale odmówił nam spotkania. O reformie miejskich scen wkrótce porozmawiamy z dyrektorem Biura Kultury Tomaszem Thun-Janowskim. Dziś publikujemy wypowiedź Krystiana Lupy, który w Teatrze Dramatycznym wystawił m.in.: "Wymazywanie", "Persona. Marilyn", "Na szczytach panuje cisza. Rozmowa z Krystianem Lupą Witold Mrozek: Jak to się stało, że nie ma już spektakli Krystiana Lupy w Teatrze Dramatycznym? Krystian Lupa: Jest jeszcze "Persona. Marilyn", grana tylko na zaproszenia zagraniczne. Wcześniej kilka razy - muszę oddać sprawiedliwość - zagraliśmy w siedzibie Dramatycznego. Nie utożsamiam się z obecną filozofią prowadzenia t

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Lupa: To artystyczna zapaść

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Stołeczna nr 22

Autor:

Witold Mrozek

Data:

28.01.2015

Tematy w toku