18.07.2011 Wersja do druku

Ludzie wciąż listy piszą

List Brauna jest kolejnym przykładem zagadywania oponentów biurokratyczno-biznesową nowomową - pisze Paweł Wodziński w felietonie dla e-teatru.

Kilka dni temu został odwołany z funkcji dyrektora kanału TVP Kultura Krzysztof Koehler. W jego obronie, ale przede wszystkim w obronie przejrzystości procedur powoływania i odwoływania ludzi odpowiedzialnych za kierowanie instytucjami kultury, wystąpiła spora grupa artystów, publicystów i menedżerów kultury. Doczekali się oni odpowiedzi adresata swego listu, Prezesa TVP Juliusza Brauna. List Brauna jest kolejnym przykładem zagadywania oponentów biurokratyczno-biznesową nowomową. Podobnie jak list Hanny Gronkiewicz-Waltz sprzed kilku tygodni, odpowiadający artystom na pytania dotyczące Teatru Powszechnego, jest w gruncie rzeczy demonstracją władzy, nadawcy uważają sygnatariuszy listów za pierwszych naiwnych, który kupią każdą odpowiedź. Zaskakujące u polityków jest niedostrzeganie zmian, które dokonały się w ostatnich kilku latach w obszarze kultury i niezrozumienie sytuacji, w której sami się znaleźli. Ta ślepota jest tym bardziej zadziwiaj

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

Materiał własny

Autor:

Paweł Wodziński

Data:

18.07.2011

Wątki tematyczne