EN
19.03.2020 Wersja do druku

Ludzie kultury żegnają Emila Karewicza: Jeśli i po nas choć tyle zostanie, tośmy dobrzy

Emil Karewicz, czołowa postać polskiego kina lat 50. i 60., zmarł 18 marca w wieku 97 lat. Uwielbianego przez widzów aktora żegnają ludzie kultury, m.in. Andrzej Chyra i Związek Artystów Scen Polskich.

Emil Karewicz zyskał ogromną popularność dzięki roli Hermanna Brunnera w serialu "Stawka większa niż życie", w którym stworzył niesamowity duet ze Stanisławem Mikulskim (zmarł w 2014 roku). Zagrał także m.in. oficera gestapo w filmie "Jak rozpętałem drugą wojnę światową", króla Władysława Jagiełłę w "Krzyżakach" i Wacława Leberkę w serialu "Alternatywy 4". Przez wiele lat występował również na deskach teatralnych - debiutował w 1948 roku w "Klubie kawalerów" w gdańskim Teatrze Wybrzeże. Jedną z jego ostatnich ról była postać Tadeusza Barczyka w serialu TVP "Barwy szczęścia". W mediach społecznościowych wspominają go ludzie kultury i sztuki. Emil Karewicz nie żyje. "Grał po mistrzowsku" Piotr Stelmach, dziennikarz radiowej Trójki, napisał na Facebooku: No tak, przez chwilę pośmialiśmy się przy cytatach z polskiego filmu... Ech... Filmowy Jagiełło, Brunner, Maks ogłaszający dintojrę w filmie "Halo, Szpicbródka". Grał t

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Emil Karewicz nie żyje. Ludzie kultury żegnają aktora: Jeśli i po nas choć tyle zostanie, tośmy dobrzy

Źródło:

Materiał nadesłany

kultura.gazeta.pl

Autor:

mpi

Data:

19.03.2020