Ajka Tarasow: Andrzej Kondratiuk nie zrobiłby swoich ostatnich filmów, gdyby nie było przy nim Igi
Zmarła aktorka, piosenkarka i scenarzystka Iga Cembrzyńska. W pamięci publiczności najmocniej zapisała się jednak jako muza reżysera Andrzeja Kondratiuka. Jak powiedziała PAP jej przyjaciółka Ajka Tarasow, Kondratiuk nie zrobiłby swoich ostatnich filmów, gdyby nie było przy nim Igi.
- Była niezwykle utalentowaną osobą i Andrzej nie zrobiłby swoich ostatnich filmów - tych wiejskich - gdyby nie było przy nim Igi - powiedziała PAP reżyserka, kostiumografka, scenografka, producentka filmowa Ajka Tarasow.
Tarasow wielokrotnie współpracowała przy filmach Andrzeja Kondratiuka. - Poznałyśmy się z Igą w 1978 r. albo 1979 r. jak Andrzej robił czarnobiały film pod tytułem „Pełnia”. To był w zasadzie taki film, który opowiadał o nim i również o Idze, o ich relacjach - mówiła.
Jak dodała, przyjaźń rozwijała się powoli. - W każdym razie zaprzyjaźniłyśmy się do tego stopnia, że później jak Andrzej zaczął robić swoje filmy bez ekipy, to decydowałam się pracować z nimi na wsi w dość surowych warunkach, ale to była wielka przygoda - przyznała Ajka Tarasow.
Bożena Stachura: Iga miała swój intymny mały świat, w którym żyła już od wielu lat
Miała swój intymny mały świat, w którym żyła już od wielu lat - wspominała przyjaciółka Igi Cembrzyńskiej, aktorka Bożena Stachura. - Jak ją pierwszy raz zobaczyłam, to padłam na kolana przed nią- wspominała swoja fascynację ikoną filmu.
- Igusia Cembrzyńska była dla mnie wybitną aktorką. Na jej filmach wychowywałam się i była dla mnie kultową gwiazdą polskiego kina. Byłam jej fanką – powiedziała PAP aktorka Bożena Stachura. - Zdarzyło się w moim życiu, że poznałam ją osobiście, ponieważ grałam w filmie „Jak pies z kotem” żonę Janusza Kondratiuka, gdzie opowiadaliśmy historię jego śmierci. I tam poznałam ją na planie – wspominała Stachura. - Cały czas była tam z nami i to było dla mnie wielkie przeżycie – dodała.
- Pamiętam, że jak ją pierwszy raz zobaczyłam, to padłam na kolana przed nią. Tak się z nią przywitałam. Gdy spotyka się takiego ikony z dzieciństwa i młodości na swojej drodze to jest naprawdę bardzo znamienne przeżycie – powiedziała aktorka.
- I tak się zdarzyło, że się z nią zaprzyjaźniłam. Jeszcze w jej urodziny, drugiego lipca, rozmawiałam z nią przez komunikator wideo i widziałam jej uśmiechniętą twarz. Byłyśmy umówione po festiwalu Nowe Horyzonty, właśnie miałam do niej jechać ze spóźnionymi życzeniami urodzinowymi, kwiatami, bo bardzo to uwielbiała – wspominała Stachura. - Od jej 80. roku życia w zasadzie wyprawiałam jej urodziny i robiłyśmy zawsze tort ze świecami. Dmuchała je, ciesząc się z tego jak dziecko. Miała swój intymny mały świat, w którym żyła już od wielu lat, a teraz poszła sobie hen za morze smutków, za góry marzeń, zabierając barwy kwiatów. Zgasł mi na chwilę świat bez niej – powiedziała aktorka.
Była aktorką, śpiewała, komponowała muzykę, pisała scenariusze i reżyserowała dokumenty. Iga Cembrzyńska zmarła w wieku 87 lat. Informację o śmierci aktorki przekazał w mediach społecznościowych ks. Andrzej Luter.