Czeka nas sporo sprawdzonego repertuaru – od Czechawa i Fredry, po Prusa. Nie zabraknie bajek dla najmłodszych oraz przedstawienia nurtu „moralnego niepokoju".
Dziś (godz. 10) i jutro (18) na deskach gorzowskiego Teatru im Juliusza Osterwy dojdzie do zemsty. Spokojnie, chodzi o klasyczną komedię Aleksandra Fredry. Akcja toczy się na podzielonym murem na dwie części zamku, którego jedna część należy do Cześnika - Macieja Raptusiewicza, druga do Rejenta Milczka. Obaj żyją w ciągłym sporze, a ten nasila się, gdy Rejent próbuje naprawić mur graniczny, na co Cześnik za żadnym razem się nie zgadza. Do tego dochodzą pogmatwane wątki miłosne i komedia gotowa.
Niedzielę (godz. 15:30 i 18:30) u Osterwy będzie można spędzić, oglądając przedstawienie zewnętrzne - komedię „Damski biznes". Dwie przyjaciółki postanawiają rozpocząć wspólny biznes - produkcję i sprzedaż bielizny erotycznej. Nie obędzie się bez licznych zwrotów akcji i gagów. Od wtorku aż do piątku (różne godziny) aktorzy Teatru Osterwy przedstawią „Lalkę" Bolesława Prusa. Pod koniec marca w Gorzowie szykuje się natomiast premiera - i to jaka! Zobaczymy „Tango" Sławomira Mrożka.
W Zielonej Górze przez cały weekend na scenie Teatru Lalek zobaczymy „Metamorfozę Narcyza" w reżyserii i wg tekstu Michała Telegi. Tytułowy „Narcyz" to Adam (w tej roli Paweł Kiedrowski) - młody człowiek z nieźle wyrzeźbionym ciałem, w samych jaskrawo-zielonych gaciach przysłoniętych jedynie owalnym lustrem. Potem poznajemy drugą główną bohaterkę Ritę (graną przez Małgorzatę Polak), partnerkę Adama, malarkę z ambicjami wystawiania swoich prac w jednej z modnych galerii". Adam i Rita wydają się parą idealną, stworzoną dla siebie. Nic bardziej mylnego, zwłaszcza gdy partner okazuje się typkiem zakochanym, ale wyłącznie w sobie. Nieco lżejszy repertuar czeka na dzieci i ich rodziców w sobotę oraz niedzielę (różne godziny).
Na scenie kameralnej, w spektaklu lalkowym ze struganymi w drewnie marionetkami, Sancho Pansa - Jakub Mikołajczak oraz Don Kichot - Wojciech Romańczyk - zaprezentują ponadczasową bajkę o rycerzu, który walczył z wiatrakami.
Koniec przyszłego tygodnia w Lubuskim Teatrze to czas na spotkanie z klasyką literatury rosyjskiej - jednoaktówkami „0świadczyny" i ,,Niedźwiedź". To „żarty sceniczne" autorstwa Antona Czechowa, który przyglądał się życiu rosyjskiego ziemiaństwa i inteligencji ówczesnych czasów. Wiele z ich zachowań, mimo upływu czasu, jest nadal aktualnych, a ludzie jakoś tak bezrefleksyjnie powtarzają te same błędy. Wstępy płatne.