15.11.2006 Wersja do druku

Lublin. "Wesele" u Osterwy

Trzygodzinne przedstawienie ma być wierne temu, co napisał Stanisław Wyspiański. Jednak będzie mniej polityki, a więcej o tym, jak ludzka szczerość spotyka się z zakłamaniem.

Chciałbym, aby spektakl mówił o nas, a nie o polityce. Będzie opowiadać o niszczycielskiej sile sporów - mówi reżyser "Wesela" i dyrektor artystyczny Teatru im. Juliusza Osterwy Krzysztof Babicki. Po raz pierwszy na deskach teatru przy ul. Narutowicza najsłynniejszą sztukę Stanisława Wyspiańskiego wystawiono w 1906 roku na benefis Eugenii Bogusińskiej. Jednak w formie bardzo okrojonej i lublinianie zobaczyli wtedy tylko fragmenty sztuki. Najsłynniejsze było lubelskie "Wesele" wystawione w 1944 roku. Zaskakująca była w nim scenografia i muzyka, w którą wpleciono dźwięki żołnierskiej pobudki. To wszystko wprowadzało akcent nadziei. Ostatni raz sztukę w Lublinie można było oglądać 22 lata temu. Premiera nowej wersji sztuki odbędzie się w sobotę. Krzysztof Babicki mówi, że zawsze starał się ustrzec przed reżyserowaniem "Wesela": - To trudny tekst, sztuka porażająca. Dopiero, gdy przeżyje się kilkadziesiąt lat, już się wie, że nie trzeba j

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Spektakl o nas, a nie o polityce

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Lublin nr 266

Autor:

Marta Szczecina

Data:

15.11.2006

Realizacje repertuarowe