07.02.2020 Wersja do druku

Lublin. Warszawsko-lubelskie "Biesy" w Centrum Kultury

Janusz Opryński zrobił przedstawienie, o którym głośno w Polsce. Premiera warszawska odbyła się w grudniu w Teatrze Dramatycznym. Pora na Lublin.
Waldemar Sulisz

W twórczości Dostojewskiego gęsto od skandali towarzyskich, spisków i popełnionych w przeszłości zbrodni. Janusz Opryński ma dar wsłuchiwania się w tu i teraz, żarliwie czyta Dostojewskiego i serwuje nam dojrzały teatr, oparty na świetnym aktorstwie. I robi to z pokorą. - Reżyser zawsze przegra z wielkością "Biesów". Ale taki jest już los adaptatora - powiedział w jednym z wywiadów. Recenzje po warszawskie premierze są na plus i na minus. Ale ponieważ jeszcze się taki nie narodził, co by każdemu dogodził, to reżyser dogadzać nikomu nie ma zamiaru. Ma już taką pozycję w teatralnym świecie, że może iść swoją własną, romantyczną i buntowniczą drogą. A co piszą krytycy? -"Biesy" w reżyserii Janusza Opryńskiego są spektaklem wadliwym, niedoskonałym, na pewno jednak nie zasługującym na zignorowanie. Ambiwalencja w interpretacji nie zmienia faktu, że inscenizacja Dostojewskiego (szczególnie tej, a nie innych jego powieści) jest projektem

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Biesy w Lublinie

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Wschodni nr 26

Autor:

Waldemar Sulisz

Data:

07.02.2020

Realizacje repertuarowe