10.01.2013 Wersja do druku

Lublin. Rok Lutosławskiego

Sejm RP uchwalił rok 2013 Rokiem Witolda Lutosławskiego, celebrując w ten sposób setną rocznicę urodzin kompozytora. Wydarzenie jest na tyle prestiżowe, że UNESCO zdecydowało się objąć nad nim patronat. Na świecie zaplanowano z tej okazji setki wydarzeń, do obchodów włączył się także Lublin.

Kompozycje Lutosławskiego nie przebiły się nigdy w Polsce do kultury masowej, co jest w przypadku awangardowych twórców rzeczą zwykłą (w środowisku muzycznym jest już inaczej). Choć trudno byłoby znaleźć obiektywne przesłanki, by muzyki Lutosławskiego się "obawiać". - Lutosławski liczył się ze słuchaczem, choć był to słuchacz wyimaginowany. Zawsze podkreślał, że tworzy taką muzykę, jakiej sam chciałby słuchać. W tym względzie różnił się od kompozytorów awangardowych, którzy ze słuchaczem raczej się nie liczyli - mówi Mariusz Dubaj, lubelski pianista i kompozytor, wykładowca na Wydziale Artystycznym UMCS, który od 1987 roku był uczniem Lutosławskiego. - Mimo to był twórcą na wskroś awangardowym, komponował przecież metodą kontrolowanego aleatoryzmu (aleatoryzm polegał na wprowadzeniu elementu losowości do kompozycji - przyp. red.), który stosował John Cage. Dodatkowo, za kompozytorem ciągnęła się opinia osoby niedostę

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Rok Lutosławskiego w Lublinie

Źródło:

Materiał nadesłany

Polska Kurier Lubelski online

Autor:

Paweł Franczak

Data:

10.01.2013