Poprawa sytuacji finansowej placówki i walka o nowego widza - to zadania, jakie stawia przed sobą i całą załogą Krzysztof Kutarski. p.o. dyrektor naczelny Teatru Muzycznego w Lublinie. 21 sierpnia artyści wrócili do pracy po dwumiesięcznej wakacyjnej przerwie.
Cel, zwłaszcza jeśiś chodzi o kondycję finansową, może nie być łatwy do osiągnięcia, jednostka ma ok. 300 tys. zł długu. Część sumy to zobowiązania wobec pracowników. - Funduszu socjalnego jak nie było tak nie ma - podsumowała Krystyna Nowacka, przewodnicząca Związku Zawodowego Pracowników Kultury przy TM. Brak m.in. tych świadczeń doprowadził do czerwcowego protestu pracowników reprezentujących ZZPK. Związkowcy otrzymali wówczas obietnicę, że pieniądze dostaną. Wczoraj dyr. Kutarski zapewnił, że słowa dotrzyma. - Fundusz się ludziom należy. Nie potrafię jednak określić, jakie będzie tempo regulowania zaległości - przyznał. Dyrektor przedstawił też swoje plany dotyczące repertuaru. - Będziemy wystawiać część przedstawień granych dotychczas. Skupimy się jednak na nowym przedsięwzięciu, czyli "Ptaszniku z Tyrolu". Chcemy zawalczyć o widza i zwiększyć dochody - snuł plany. Premierę przygotuje Jacek Boniecki, były dyrektor a