07.08.2013 Wersja do druku

Lublin. Nagrody marszałka z wyjątkami

Tylko sześciu spośród 10 podległych marszałkowi dyrektorów lubelskich instytucji kultury dostanie nagrody w wysokości miesięcznej pensji.

Zarząd województwa co roku przyznaje takie nagrody. Wczoraj marszałkowie zdecydowali, że pieniądze za 2012 rok dostanie w sumie sześciu dyrektorów. Dlaczego? Po pierwsze, zajmowali swoje stanowisko przez cały rok, za który przyznawana jest nagroda. - Ponadto instytucje uzyskały pozytywną ocenę realizacji planu działalności oraz dodatni wynik finansowy - mówi Beata Górka, rzeczniczka marszałka. Sześciu z nagrodami Wyróżnieni zostali: Krzysztof Torończyk, dyrektor Teatru im. J. Osterwy, Włodzimierz Staniewski, dyrektor Ośrodka Praktyk Teatralnych "Gardzienice", Artur Sępoch, dyrektor Wojewódzkiego Domu Kultury w Lublinie, Zygmunt Nasalski, szef Muzeum Lubelskiego na Zamku, Krzysztof Kornacki, dyrektor Muzeum Zamoyskich w Kozłówce, oraz Jan Sęk, dyrektor Filharmonii Lubelskiej. Ten ostatni w ubiegłym roku nagrody nie dostał, bo Filharmonia zanotowała 1,2 mln zł strat. W tym roku było zdecydowanie lepiej. Strata wyniosła 337 tys. zł, ale pokry

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Marszałek daje nagrody. Ale nie tym, co mają straty

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Lublin online

Autor:

pko

Data:

07.08.2013

Wątki tematyczne