Ostatnią rzeczą, jakiej chcieliby twórcy, byłoby wpychanie nagród artystycznych w ramy kodeksu i postępowania sądowego - uznał sąd. Innego zdania była wojewoda lubelska, ale przegrała z samorządem województwa.
Wojewoda chciała, aby przyznawanie nagród artystycznych było decyzją administracyjną. Konsekwencje? Pominięty twórca od negatywnej dla niego decyzji mógłby się odwoływać do sądów. - Tylko jaki sąd miałby kompetencje, aby oceniać zasadność odmowy przyznania nagrody dla artystów - pytali prawnicy sejmiku. Niepomna takich tłumaczeń wojewoda unieważniła uchwałę sejmiku, dotyczącą zasad przyznawania nagród. Zgodnie z nią artystów honorowałby zarząd województwa. Takie nagrody (rzeczowe lub finansowe) dostają osoby fizyczne lub instytucje np. z okazji Dnia Kultury czy Dnia Teatru. Sejmik zaskarżył decyzję wojewody do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego i tam wojewoda przegrała. WSA argumentował, że samorządy mają swobodę "wyboru formy przyznawania nagród". Gdyby parlament chciał ją ograniczyć - zrobiłby to. Prawnicy wojewody nie ustępowali i odwołali się do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Ten prawomocnie skargę odrzucił. Sąd w uzas