12.07.2012 Wersja do druku

Lublin. Festiwal "Śladami Singera" od dziś

Co łączy Szczebrzeszyn, Biłgoraj, Józefów, Tyszowce i Bychawę? Te niepozorne miasteczka, rozrzucone na Lubelszczyźnie, stały się inspiracją dla laureata Nagrody Nobla Izaaka Bashewisa Singera. Szlakiem dawnych sztetli biegnie festiwal "Śladami Singera".

Ekipa wolontariuszy z Ośrodka Brama Grodzka-Teatr NN i artystów rusza w czwartek w trasę, aby przypomnieć na przykład o tym, że w Goraju zadomowił się szatan ("Szatan w Goraju") , "Ostatni demon" w Tyszowcach, a "Dzień przyjemności" opisuje sielskie piękno Biłgoraja. Pisarz uwiecznił miasteczka Lubelszczyzny wręcz z fotograficzną dokładnością. Sam podkreślał, że nie widzi różnicy między swoją prozą a pamiętnikami. "Ciotka poczęstowała nas ciastem z suszonymi śliwkami, które smakowało, jakby upieczono je w raju (...) Marzyłem, aby móc zostać tutaj na zawsze" - czytamy w "Dniu przyjemności". - Są z nami osoby z Anglii, Francji, Irlandii, Izraela, Polski, Rosji, Turcji i Ukrainy. Wiele z nich zdecydowało się przyjechać drugi raz, co pokazuje wartość festiwalu - podkreśla Aleksandra Duź, koordynatorka. Wśród nich znajduje się Violaine Lochu. Pierwszy raz przyjechała do Lublina z Paryża rok temu, aby zrobić badania o sztetlach pod k

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Festiwal "Śladami Singera": Szlakiem dawnych sztetli

Źródło:

Materiał nadesłany

Polska Kurier Lubeslki online

Autor:

Sylwia Hejno

Data:

12.07.2012

Tematy w toku