16.08.2012 Wersja do druku

Lublin Edynburgiem wschodniej Europy? Dlaczego nie

- Lubelskiej kulturze trzeba dać nowy impuls do działania po porażce w konkursie o tytuł ESK. Jesienią powstanie merytoryczny zespół, który zajmie się przygotowaniem obchodów 700-lecia. Nie chodzi o jedną wielką imprezę, ale o całoroczny cykl wydarzeń - uważa Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, od sierpnia zastępczyni prezydenta Lublina ds. kultury

Marcin Bielesz: 21 czerwca ubiegłego roku okazało się, że w 2016 r. Lublin nie będzie Europejską Stolicą Kultury. To był cios dla wielu osób ze środowiska lubelskiej kultury. Impet, jaki nadawała nam rywalizacja o ESK, uleciał w jednej chwili, mimo oficjalnych zapewnień, że zmieniamy szyld na Lublin 2017 i "jedziemy dalej". Katarzyna Mieczkowska-Czerniak: - Nie ma sensu zaprzeczać. Bez wątpienia dla wielu osób był to szok i zaczęło się rozpamiętywanie przegranej. Mamy obecnie zarys strategii rozwoju kultury nawiązujący do aplikacji. Przed nami dziś dyskusja dotycząca konkretnych projektów i zadań. Ale cały proces tworzenia kandydatury do ESK i pisania aplikacji był jedną wielką dyskusją nad kulturą Lublina. Nad czym tu dalej dyskutować? - Teraz trzeba uporządkować wszystko to, co się w ostatnich latach wydarzyło. Powstały nowe instytucje kultury, i dobrze, ale teraz trzeba zadania instytucji wkomponować we wspomnianą strategię. Są pr

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Lublin Edynburgiem wschodniej Europy? Dlaczego nie

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Lublin online

Autor:

Marcin Bielesz

Data:

16.08.2012

Tematy w toku