03.03.2009 Wersja do druku

Lublin. Brawa za "Sarmację"

Wielki aktor, Ignacy Gogolewski, pierwszy wstał i na stojąco dał oklaski Pawłowi Huelle i zespołowi lubelskiego Teatru im. J. Osterwy po niedzielnym spektaklu "Sarmacji" [na zjęciu] na scenie warszawskiego Teatru Polskiego.

A później swoje gratulacje dla reżysera przedstawienia, Krzysztofa Babickiego, rozpoczął od słów: "Daliście czadu". Uznanie wyrażone przez tak znakomitego artystę jest najlepszą recenzją gościnnego występu naszego teatru w stolicy. Tym bardziej że mistrz nie był w swoich ocenach odosobniony. Publiczność nagrodziła spektakl długą owacją i wywołała na scenę autora sztuki. A warszawska publiczność jest - powiedzmy - specyficzna; nie chcę powiedzieć: zblazowana, ale zazwyczaj z pewną rezerwą podchodząca do wszystkiego, co nie powstało w stolicy lub w Krakowie. Inna rzecz, że Teatr Osterwy nie jest dla niej zespołem nieznanym. Nasi artyści dość regularnie prezentują swoje najciekawsze spektakle na scenie Teatru Polskiego i mają już tam wyrobioną markę. Na niedzielnym spektaklu nie zabrakło gości szczególnych. Oprócz wspomnianego na wstępie Ignacego Gogolewskiego, na widowni można było dostrzec między innymi profesora Karola Modzelewsk

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Brawa za Sarmację

Źródło:

Materiał nadesłany

Polska Kurier Lubelski nr 52 online

Autor:

Andrzej Z. Kowalczyk

Data:

03.03.2009

Realizacje repertuarowe