Lubelski Teatr im. Andersena ma już 55 lat.
Historia Teatru im. H. Ch. Andersena zaczęła się dawno, dawno temu od... "spektakularnego sukcesu!" - powiedzą Czytelnicy. Nie, moi drodzy, wszystko zaczęło się od klapy... Klapą było premierowe przedstawienie "Złota kula" Andrzeja Ejsmunda w reżyserii Maryli Kędry - pierwszej szefowej Teatru Lalki i Aktora, jak nazywał się kiedyś Teatr Andersena. To, że zaprezentowana w 1954 roku sztuka okazała się niewypałem, było wręcz błogosławieństwem, bo od tej pory mogło już być tylko lepiej. Pochód ku lepszemu zaczął się wraz z wprowadzeniem się artystów do wyremontowanej dla ich potrzeb siedziby przy ul. Dominikańskiej 1. Siedziba miała ciekawą przeszłość - w pomieszczeniach, gdzie rezydowali aktorzy, przed wojną stolarze zbijali trumny, a piwnice były w przeszłości dzierżawione przez... rzeźnika! Legenda głosi, że w obecnej sali widowiskowej podpisano Unię Lubelską. Prawdziwą rewolucję zgotował jednak Andersenowi kolejny dyre