23.04.2004 Wersja do druku

Lubię grać wszędzie

- Kiedy gram dużo w teatrze, tęsknię za filmem. Kiedy gram dłużej w filmie, tęsknię za teatrem - mówi Dominika Ostałowska.

- Czy ogląda Pani serial "M jak Miłość"? D.O.: To jest podchwytliwe pytanie. Generalnie układa się tak, że nie mam na to czasu. Serial jest emitowany w takich godzinach, że albo jesteśmy jeszcze na planie i kręcimy, albo mam przedstawienie w teatrze. - W odcinku, który dzisiaj powstaje, Marta jest już po krótkim spotkaniu z Jackiem. Czy ona jeszcze go kocha? D.O.: To też nie jest proste pytanie. Myślę, że serce mówi jedno, rozum - drugie. Na pewno nie jest Marcie łatwo zapomnieć o kilku latach życia i nie jest jej tatwo podjąć decyzję. Skłania się jednak do myśli, że nie był to odpowiedni wybór. - Mimo wszystko Marta raz jeszcze pomaga mu... D.O.: No tak... Oferuje mu pomoc w postaci kredytu. Jacek jednak unosi się honorem i pomocy nie przyjmuje. - Pani Dominiko, czy Polacy potrafią mówić o uczuciach? D.O.: Wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach ludzie w ogóle mają z tym duże problemy. Jedni większe, drudzy mniejsze. -

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Lubię grać wszędzie

Źródło:

Materiał nadesłany

Tygodnik Solidarność nr 17 (oraz Tele Leader nr 17)

Data:

23.04.2004

Tematy w toku