09.01.2008 Wersja do druku

Lubeńskie herody

Już zmierzchało w sobotę, gdy spod podstawówki w Sołonce wyruszył kolorowy orszak kolędników z Lubeni, Straszydla i Siedlisk - ze szczodrokami, drobami, śmieciorzami, z diabłem, który do ogona miał przyczepiony dzwonek, z gwiazdą, z aniołami, królami, pasterzami i małym Jezuskiem... Była nawet Murzynka. No i Żyd, w którego pociesznie wcielił się aktor Andrzej Piecuch z Teatru "Jaruga" - pisze Marek Pękala w Gazecie Codziennej Nowiny.

Od kolędników i widzów zaroiło się na szkolnym korytarzu. Na schodach stanął "Chór kmiecy", a obok - orkiestra chłopska "Horodna" pod dyrekcją Bogusława Barana - z akordeonem, trąbką, fletem, trzema saksofonami, a na jednym z nich grała dziewczyna. - Przybieżeli do Betlejem pasterze! - huknęły młode głosy na całą szkołę. A potem dołączyli ze śpiewem widzowie. Na piętrze, gdzie od ponad miesiąca działa Muzeum Regionalne, można było obejrzeć lalki z "Ludowej szopki polskiej" Henryka Jurkowskiego, wypożyczone z rzeszowskiego Teatru "Maska". Wyrzeźbił je Józef Czapka z Sędziszowa Małopolskiego. Były też lalki parawanowe z jasełek Teatru "Jaruga". I można było podziwiać "pająka", czyli świąteczną ozdobę wykonaną przez Zofię Golik z Lubeni. - Siulem lajchem, witam panie Marek! - zawołał Żyd do chłopka-roztropka granego przez Aleksandra Bielendę. - Na Kleparz do Krakową jadę na jarmarek! I to z turoniem! - Daj m

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Lubeńskie herody

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowiny Gazeta Codzienna online/08.01.08

Autor:

Marek Pękala

Data:

09.01.2008

Teatry