Logo
Aktualności

Łódź. Zmarła Bożena Dykiel, aktorka, która kochała Łódź

16.02.2026, 08:43 Wersja do druku

W wieku 77 lat zmarła Bożena Dykiel. jedna z najwspanialszych i najbardziej lubianych polskich aktorek. Artystka miała również twórcze związki z Łodzią. Bożena Dykiel, uwielbiana aktorka z silnym charakterem (jak sama mówiła, na taką osobowość wpłynęło między innymi jej pochodzenie  urodziła się we wsi Grabowo koło Kolna, wychowała w Warszawie, w kamienicy przy ulicy Spacerowej), zmarła 12 lutego w wieku 77 lat. 

fot. mat. Encyklopedia Teatru Polskiego

Miała ogromny dorobek artystyczny  znaczące role teatralne, filmowe, telewizyjne; imponowała wszechstronnością, wcielając się w tak odmienne postaci jak Miećka Aniołowa w serialu „Alternatywy" czy Goplana w legendarnym spektaklu Adama Hanuszkiewicza. Należała do najbardziej znanych i wpływowych polskich artystek.

Wśród niezapomnianych kreacji Bożeny Dykiel jest jej występ w największym filmie o Łodzi, z okresu jej przemysłowego rozkwitu  „Ziemi obiecanej" w reżyserii Andrzeja Wajdy. Zagrała tam wyśmienicie Madę Muller, córkę wielkiego fabrykanta, podkochującą się w Karolu Borowieckim. Sama aktorka w wielu wywiadach podkreślała, że scena, w której rzuca doniczką w Daniela 0lbrychskiego (grającego Borowieckiego), należy do jej ulubionych. Spędziła wówczas wiele dni na planie filmu w Łodzi, zawsze z dużą sympatią odnosiła się do naszego miasta.

W lipcu 2025 roku Bożena Dykiel odsłoniła swoją gwiazdę w Łódzkiej Alei Gwiazd na ulicy Piotrkowskiej. Z radością, na luzie, klęcząc na chodniku. Oblegana przez tłum fanów powiedziała wówczas: „Kocham Łódź i Łodzian. Dziękuję za to, że zaprosiło mnie miasto mojej młodości, kiedy mi się wszystko chciało chcieć. Przecież to jest najważniejsze. Żeby chciało nam się chcieć, a nawet powariować. Zapamiętałam Łódź jako cudowny świat cudownych ludzi. Wszyscy się do mnie zawsze uśmiechali, bo moja gęba jest zawsze uśmiechnięta. Pamiętajcie o tym, żeby się uśmiechać". Bawiąc zgromadzonych swoim talentem dodała jeszcze: „Cieszmy się życiem, bo ono jest krótkie jak koszulka dziecka. Cieszmy się, że mamy tak piękne, stare kamienice. Tu warto byłoby coś wyremontować, ale wyobrażam sobie, że dacie sobie z tym radę. A jak nie, to ja wam pomogę zbierać pieniądze. Przyjadę następnym razem i po prostu... lalka. Ulica Piotrkowska - lalka".

Bożena Dykiel stworzyła też kultowe epizody w filmach bardzo łódzkiego reżysera, Marka Koterskiego: jako dentystka w „Nic śmiesznego" i sąsiadka w „Dniu świra". Uwielbiała gotować, aktorzy, którzy z nią pracowali, wspominają, że potrafiła dla wszystkich przygotować gorącą, aromatyczną zupę podczas przedłużającej się pracy na filmowym planie. I oczywiście lubiła jakże łódzką zalewajkę...

Choć znamy ją z filmów, to teatr był jej artystyczną świątynią. Trudno się dziwić, jeżeli już u początków kariery przeszła do legendy polskiej sceny. W1974 roku, w warszawskim Teatrze Narodowym, zagrała Goplanę w głośnej inscenizacji „Balladyny" Juliusza Słowackiego w reżyserii Adama Hanuszkiewicza. By wygłosić swoją kwestię wjechała na scenę na motocyklu Honda, w obcisłym kostiumie, wystylizowana na Barbarellę (postać z kultowego filmu sci-fi z Jane Fondą). Była jak jej bohaterki  zdecydowana, silna, nawet krnąbrna. Wspominała, że w połowie lat 70. minionego wieku Służba Bezpieczeństwa przez dwa lata próbowała ją zmusić  przywilejami i groźbami – do współpracy. Miała skłonić dyplomatę do intymnych stosunków. SB planowała to sfilmować i skompromitować żonatego mężczyznę. Aktorka nie ugięła się... Bożena Dykiel mieszkała ze swoim mężem Ryszardem Kirejczykiem (mają dwie córki) w spokojnej posiadłości w Izabelinie, na obrzeżach Puszczy Kampinoskiej, niedaleko Warszawy. Kochała to miejsce. Tak jak kochali ją widzowie.

Tytuł oryginalny

Zmarła Bożena Dykiel, aktorka, która kochała Łódź

Źródło:

„Polska Dziennik Łódzki” nr 38

Autor:

Dariusz Pawłowski

Data publikacji oryginału:

16.02.2026

Sprawdź także